Cisowianka
Historia uzdrowiska

Historia uzdrowiska

Cisowianka to naturalna woda mineralna pochodząca z nałęczowskich pokładów wodonośnych. Jej historia jest nierozerwalnie związana z miejscem wydobycia – zieloną i ekologicznie czystą okolicą Nałęczowa.

Swoją nazwę Nałeczów zawdzięcza Stanisławowi Małachowskiemu herbu Nałęcz, który w 1751 został panem na owych włościach. Niestety hulaszczy tryb życia i wynikłe z tego długi zmusiły go do odsprzedania klucza nałęczowskiego. Nabył go jego daleki krewny Antoni Małachowski. Jako, że chorował na podagrę, do której leczenia w ówczesnym czasie wykorzystywano wodę żelazistą, odkrył on dobroczynne źródła tego regionu. Takie były początki zakładu kąpielowego, który szybko zyskał popularność. Niestety późniejsi jego właściciele sprowadzili nałęczowskie włości do poziomu folwarku.

Wskrzeszenie uzdrowiska zawdzięczamy trzem lekarzom – Konradowi Chmielewskiemu, Wacławowi Lasockiemu i Fortunatowi Nowickiemu. To założona przez nich spółka wyremontowała pałac, odbudowała łazienki i budynki sanatorium. Pierwsi goście zjechali tu w 1880roku.

Sławę i popularność uzdrowisku dał głównie Bolesław Prus, który przyjechał tu po nieudanej kuracji swych zszarpanych nerwów w Zakopanem. Siły witalne i wenę twórczą odzyskał on dopiero w Nałęczowie.

Przez blisko trzydzieści lat autor wybierał właśnie tę miejscowość na letni wypoczynek. Tu napisał najważniejszą  część „Lalki”, zbierał materiały do „Placówki” i „Emancypantek”,  a jego Kroniki Tygodniowe systematycznie komplementowały uzdrowisko, gdzie za pomocą średnio-zmineralizowanych wód żelazistych leczono przede wszytkim choroby serca – interpretowanego jeszcze w romantycznym duchu jako oko duszy. Tym samym miejsce stawało się atrakcyjne dla „nerwowców” lub mówiąc inaczej  „dusz niespokojnych” takich jak: Sienkiewicz, Oppman, Przerwa-Tetmajer, Przybyszewski czy Żeromski.

Zniszczony podczas II wojny światowej park zdrojowy został odbudowany a następnie rozbudowany w latach 50tych i 60tych XX wieku. Obecnie specyficzny mikroklimat Nałęczowa nadal wspomaga powrót do równowagi i wyciszenie wrażliwych serc i skołatanych dusz swoich pacjentów, a XIX wieczne wille cicho szepczą historie o swoich dawnych właścicielach i tworzonej w ich cieniu wielkiej literaturze.

Jeśli nie możesz regularnie bywać w tej „oazie spokoju” przynajmniej codziennie pij Cisowiankę – wodę wydobywaną z tak ważnych dla tworzenia się mikroklimatu Nałęczowa pokładów wodonośnych. Regularne jej spożywanie, smak i zbilansowany skład tej wody pozwolą uzyskać efekt wyciszenia podobny do tego, który daje uzdrowisko.







Z początku woda mineralna Cisowianka dostępna była jedynie na terenie Lubelszczyzny, gdzie szybko stała się lubianą i popularną wodą.

Historia Cisowianki

Z początku woda mineralna Cisowianka dostępna była jedynie na terenie Lubelszczyzny, gdzie szybko stała się lubianą i popularną wodą.

Specyficzny mikroklimat, który wytworzył się w tym pięknym miejscu powoduje, że ciśnienie krwi obniża się samoczynnie

Mikroklimat

Specyficzny mikroklimat, który wytworzył się w tym pięknym miejscu powoduje, że ciśnienie krwi obniża się samoczynnie

Kiedy jedziesz przez urokliwe okolice Nałęczowa do rozlewni wody Cisowianka nie spodziewasz się, że zastaniesz taki widok.

Nałęczów Zdrój

Kiedy jedziesz przez urokliwe okolice Nałęczowa do rozlewni wody Cisowianka nie spodziewasz się, że zastaniesz taki widok.


Do góry